Wszyscy wiedzą, jak to
właściwie jest z blogerami. Dzięki prowadzeniu bloga zarabiają miliony, żyją
jak na wiecznych wakacjach, dostają mnóstwo prezentów od sponsorów, są wiecznie
piękni i młodzi. Najbardziej opłaca się być blogerem „life’stylowym”, fit czy
modowym. A co z niszą blogową? Co z blogerami książkowymi? No właśnie.
