wtorek, 20 grudnia 2016

25. Wrocławskie Targi Dobrych Książek – relacja





Wrocławskie Targi Dobrych Książek to jedno z trzech ważnych wydarzeń literackich w Polsce. Promują literaturę o dużych walorach artystycznych poprzez spotkania z pisarzami, debaty, wykłady oraz kreatywne warsztaty dla dzieci i młodzieży. Targom towarzyszy również prestiżowy konkurs i nagroda „Pióro Fredry” przyznawana wydawcom za najlepszą książkę roku.

czwartek, 1 grudnia 2016

Nowości wydawnicze: grudzień



Witajcie. Nie wiem jak u Was, ale u mnie w listopadzie sporo się wydarzyło – dużo czasu spędziłam w pracy, mniej więcej tyle samo na uczelni i kursie językowym, a i na blogu nie wiało pustkami (aż cztery recenzje, trzy książkowe i jedna filmowa – jestem z siebie dumna). Ostatnio żyję dosyć intensywnie i wygląda na to, że w grudniu to się nie zmieni – w końcu miesiąc zaczynam od 25. Wrocławskich Targów Dobrej Książki! Być może uda mi się naskrobać relację, ale nie obiecuję. Zresztą, książkowe targi to tylko namiastka tego, na co czekam w tym miesiącu – premiera nowej płyty mojego ulubionego rapera, finał Europejskich Nagród Filmowych… Słowem, będzie się działo, a bloga też nie zamierzam zaniedbywać, wręcz przeciwnie. 
Tymczasem zima już daje o sobie znać, więc na zimowe wieczory przyda się coś do czytania. Zapraszam więc na zestawienie grudniowych premier. Do następnego!

BIOGRAFIE

premiery: 2, 7 i 14 grudnia

wtorek, 29 listopada 2016

„Lament” reż. Na Hong-jin – recenzja



Azjatyckie kino grozy ma spore grono fanów na całym świecie – straszy, czaruje i zaskakuje kolejne pokolenia widzów. Przenika do naszej popkultury niekiedy za sprawą amerykańskich adaptacji dalekowschodnich horrorów czy thrillerów, a obecne w większości z nich charakterystyczne postaci długowłosych, kobiecych demonów na stałe zakorzeniły się w naszej świadomości. Ludowe wierzenia w bóstwa i demony są silną podstawą azjatyckiej kinematografii z dreszczykiem, czego przykładem może być najnowszy film Na Hong-jina, czyli prezentowany na tegorocznym festiwalu w Cannes Lament.
kadr z filmu "Lament [The Wailing]", reż. Na Hong-jin

Rzecz dzieje się gdzieś na koreańskiej prowincji. W cichym i malowniczym miasteczku ukrytym pomiędzy lasami dochodzi do serii tajemniczych i brutalnych zgonów, być może morderstw, a wkrótce część mieszkańców zaczyna zdradzać objawy dziwnej, prowadzącej do szaleństwa choroby. Fajtłapowaty i ospały policjant prowadzący dochodzenie, którego służba do tej pory sprowadzała się do wysiadywania z kolegą na komisariacie i leniwego patrolowania okolicy, nigdy nie miał do czynienia z podobną sprawą. Tymczasem skomplikowane śledztwo będzie wymagało sporej uwagi od protagonisty, ponieważ wkrótce również jego ukochana córeczka zaczyna zdradzać symptomy opętania. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, trup ściele się gęsto, podejrzenia padają na starego Japończyka mieszkającego w lesie, a w grę zaczynają wchodzić potężne moce oraz wiara w bóstwa i demony.

sobota, 26 listopada 2016

Peter Stjernström „Chłopiec motyl” – recenzja




Od jakiegoś czasu skandynawskie kryminały i thrillery są coraz bardziej popularne w naszym kraju. Wystarczy wspomnieć kilka nazwisk – Larsson, Läckberg, Nesbø czy Mankell podbijają serca polskich czytelników. Czy Peter Stjernström ma szansę dołączyć do tego grona? Po lekturze Chłopca motyla sądzę, że jak najbardziej jest to możliwe.


Peter Stjernström Chłopiec motyl, tłumaczenie: Inga 
Sawicka, tytuł oryginalny: Fjärilspojken
stron 352, Wydawnictwo Poradnia K, 2015
Jonas od dzieciństwa był naznaczony przez los. Jako niemowlę, nagi i z krwawiącym tatuażem, został znaleziony w siedlisku motylich larw. Przeżył. Już w wieku nastoletnim odkrył, że posiada niezwykłą intuicję. Ponieważ nie zawsze umiał ją dobrze wykorzystać i sprawiała mu sporo kłopotów, nauczył się ukrywać swój nietypowy dar. Po wielu latach w jego życie ponownie wkracza przeszłość – otrzymuje nagle spadek po biologicznych rodzicach. Nie mając wyboru, musi odkryć, kim byli i dlaczego go porzucili. Poznaje również piękną i intrygującą Nelly, posiadającą podobny motyli tatuaż oraz obdarzoną podobnym darem przewidywania przyszłości. Wraz z nią oraz swoim przyjacielem Björnem wszczynają śledztwo, które doprowadzi ich do mrocznych i przerażających odkryć.

sobota, 12 listopada 2016

J.K. Rowling, John Tiffany & Jack Thorne „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” – recenzja



Harry Potter powrócił, a wraz z nim wróciła magia. Czy na pewno?
Jestem stuprocentową Potteromaniaczką. Wychowałam się na książkach z serii o słynnym czarodzieju, czytałam je po kilkanaście (lub kilkadziesiąt…) razy, obejrzałam wszystkie ekranizacje – można więc powiedzieć, że znam je na pamięć. Wspomniałam nawet przy okazji Alkoholowego tagu książkowego (<klik>), że bardzo chętnie podzielę się wiedzą na temat wszystkiego, co związane ze światem Harry’ego. Było więc oczywiste, że gdy na polskim rynku ukaże się kolejna część cyklu, to od razu pojawi się także i u mnie.

J.K. Rowling, John Tiffany & Jack Thorne 
Harry Potter i Przeklęte Dziecko, tłumaczenie: Małgorzata 
Hesko-Kołodzińska/Piotr Budkiewicz, tytuł oryginalny: 
Harry Potter and the Cursed Child, stron 368, 
Wydawnictwo Media Rodzina, 2016
Harry Potter i Przeklęte Dziecko jest ósmą historią w serii. Fabuła obejmuje wydarzenia rozgrywające się dziewiętnaście lat po bitwie z Czarnym Panem. Harry Potter jest przepracowanym i dobiegającym czterdziestki urzędnikiem Ministerstwa Magii, wychowującym wraz z Ginny trójkę dzieci – Jamesa, Lily i Albusa. Najmłodszy potomek słynnego pogromcy Voldemorta i wybawiciela świata czarodziejów zmaga się z rodzinnym dziedzictwem, którego nigdy nie chciał przyjąć. Jego relacje z ojcem są, lekko mówiąc, niezbyt dobre, a sytuacji nie poprawia przyjaźń Albusa z młodym Scorpiusem Malfoyem, o którym krążą mało przychylne plotki. Tymczasem ciemność nadchodzi, a czarodziejski świat znów jest zagrożony.

sobota, 5 listopada 2016

„Córki marionetek” Maria Ernestam – recenzja




Nigdy nie interesowałam się teatrem lalek. Choć w dzieciństwie zdarzyło mi się obejrzeć kilka przedstawień marionetkowych, to jednak te lalki budziły we mnie niezbyt przyjemne wrażenie – drewniane kukiełki na sznurkach, bezwolne i puste, sterowane przez człowieka. Zawsze wydawały mi się też nieco upiorne i mało przyjazne. Na okładce Córek marionetek autorstwa popularnej szwedzkiej pisarki Marii Ernestam widnieje właśnie taka laleczka, łypiąca jednym okiem na czytelnika. Brr.

Maria Ernestam Córki marionetek, tłumaczenie: Magdalena
Anna Kostrzewa, tytuł oryginalny: Marionetternas
döttrar, stron 432, Wydawnictwo Czwarta Strona, 2015
Lato w małym szwedzkim miasteczku, początek lat 80. Jedenastoletnia Mariana dokonuje przerażającego odkrycia – do jednego z drewnianych koni na karuzeli przywiązano jej ojca, którego śmiertelnie postrzelono. Policja nie może (lub nie chce) znaleźć winnego okrutnego morderstwa, a sprawa zostaje nierozwiązana. Trzydzieści lat później Mariana wraz siostrami nadal mieszka w tym samym miejscu. Jako córki wędrownych artystów każda z nich wybrała podobną, artystyczną drogę – Mariana zajmuje się rodzinnym sklepem z zabytkowymi lalkami, Elena tworzy ciasta i torty o ekscentrycznym wyglądzie, zaś Karolina utrzymuje się ze sprzedaży obrazów i dekorowania trumien. Spokojne i przewidywalne życie sióstr oraz reszty mieszkańców malowniczej okolicy przerywa przybycie Amerykanina Amnona Goldsteina, który zamierza odnowić starą piekarnię i wyjaśnić pewną sprawę z przeszłości. Przybysz szybko zdobywa zaufanie małej społeczności, a wraz z jego przyjazdem w miasteczku zaczynają dziać się niepokojące rzeczy.

środa, 2 listopada 2016

Nowości wydawnicze: listopad



Hejoszka. Przyszedł listopad, zatem jesień rozgościła się na dobre – plucha, wiatr i kolorowe liście są wszędzie. Ponieważ jesienna aura sprzyja czytaniu, a wydawnictwa jak zwykle oferują molom książkowym sporo dobrego, zapraszam na zestawienie listopadowych nowości. Miłego!

BIOGRAFIE

premiery: 2, 7, 8 i 9 listopada

premiery: 9, 10, 15, 16, 17, 22, 23, 24 i 30 listopada

poniedziałek, 24 października 2016

Alkoholowy tag książkowy



Stało się. Pierwszy raz w mojej blogerskiej karierze (czym?) zostałam wyzwana. I to przez swojego ziomka, Kaca. I pomimo tego, że wyzwania i tagi w blogosferze są czymś, za czym nie do końca przepadam, tak dla Alkoholowego tagu książkowego zrobię wyjątek. A co. W sumie to powody są dwa – nawet lubię kolegę, który ten tag wymyślił, to raz, a dwa – no bo czemu nie.

Lubię czytać (no wow, odkrycie stulecia), jak również czasem lubię wypić alkohol. Natomiast łączenia tych czynności – nie bardzo, bo po prostu średnio mi się czyta pod wpływem procentów. Lampka wina lub butelka piwa bardziej pasuje mi przy oglądaniu filmów w domowym zaciszu. Tak czy siak nie da się ukryć, że alkoholu w literaturze nie brakuje. Piją/pili zarówno pisarze, jak i  książkowi bohaterowie. Zresztą Kac wspomniał nawet o Literackim almanachu alkoholowym, czyli prawdziwym kompendium wiedzy na temat „procentowych” upodobań pisarzy oraz wykreowanych przez nich bohaterów literackich.
Żeby już nie przedłużać, oto moje odpowiedzi na Alkoholowy tag książkowy Kaca. Na zdrowie!

czwartek, 6 października 2016

„Ostatnia rodzina” reż. J. P. Matuszyński – recenzja



Czasami, gdy po seansie filmowym wychodzi się z kina, obejrzany przed chwilą film niemal natychmiast wylatuje z naszych głów. Czasem za to zdarza się, że mimo opuszczenia sali kinowej nie wyszliśmy jeszcze ze świata, który dopiero co odwiedziliśmy. Film wwierca się w mózg do tego stopnia, że nie pozwala o sobie zapomnieć. Tak właśnie jest w przypadku Ostatniej rodziny.

kadr z filmu Ostatnia rodzina", reż. Jan P. Matuszyński

Fabuła filmu skupia się na losach rodziny Beksińskich – znanego malarza Zdzisława, jego żony Zofii oraz Tomasza, radiowca i dziennikarza muzycznego. Akcja obrazu obejmuje okres od końcówki lat 70. do 2005 roku. Poznajemy zatem wycinek z życia Beksińskich – problemy ekscentrycznego syna, jego skomplikowaną relację z ojcem-artystą borykającym się z własnymi natręctwami, a także matkę, która spaja tę dwójkę swoją miłością, oddaniem i poświęceniem. Życie rodziny nie jest łatwe, ponieważ Tomasz regularnie próbuje wyprawić się na tamten świat (co w końcu mu się udaje), a z czasem Zdzisława opuszczają również ukochana żona, matka i teściowa. Mogłoby się zdawać, że Beksińscy wyczerpali już limit mogących ich dotknąć tragedii, lecz nieoczekiwany koniec dopada także Zbigniewa, który zostaje brutalnie zamordowany we własnym mieszkaniu.

środa, 5 października 2016

Nowości wydawnicze: październik



Witajcie w październiku. Zaczął się rok akademicki i studenci powrócili na uczelnie. W tym również ja. Zaczynam studia magisterskie we Wrocławiu. Jeszcze nie do końca wiem, czy to jest moje miejsce, ale bardzo chętnie tu zostanę, aby się o tym przekonać.
Jesień chyba przyszła na dobre, bo pogoda nie rozpieszcza. Przy jesiennym deszczu warto skryć się w pokoju z kocem i dobrą książką. Lektury możecie wybrać, zerkając w poniższe zestawienia październikowych premier, które przygotowałam. Miłego!

BIOGRAFIE

premiery: 4, 11, 12, 25, 26 i 28 października

piątek, 16 września 2016

Nie zapomnisz

Kiedy raz spotkasz kogoś, przed kim możesz totalnie się obnażyć uczuciowo i fizycznie, a coś pójdzie nie tak, wtedy trudno jest się otworzyć na coś nowego.

poniedziałek, 5 września 2016

„Kobieta w czerni” reż. James Watkins – recenzja

Śmierć to najgorszy horror, z jakim możemy się spotkać. Nic nie równa się z cierpieniem, jakie towarzyszy człowiekowi przy utracie kogoś bliskiego. Jest ból, złość, niedowierzanie i niemożność pogodzenia się z tym, kogo nam zabrano. O tym prawdziwym dramacie opowiada film Jamesa Watkinsa Kobieta w czerni, w którym główną rolę zagrał Daniel Radcliffe. 
kadr z filmu Kobieta w czerni [The Woman in Black]”, reż. James Watkins
Akcja filmu rozgrywa się na początku XX wieku. Głównym bohaterem jest niedawno owdowiały młody prawnik Arthur Kipps; przyjeżdża on do małej wioski w celu załatwienia formalności dotyczących rezydencji, której właścicielka zmarła. Mieszkańcy niewielkiej wsi nie są zbyt przyjaźnie nastawieni do przybysza i robią wszystko, żeby uprzykrzyć mu pobyt i zmusić do powrotu do Londynu. Jedyną osobą, która wyciąga pomocną dłoń do Arthura, jest arystokrata Samuel Daily, ciężko doświadczony przez życie. Jednak i on nie chce wyjawić Kippsowi sekretu, jaki kryje mroczne domostwo na Węgorzowych Moczarach ani powodów niechęci mieszkańców wobec przyjezdnego. Tymczasem w mrocznej posiadłości zaczyna dochodzić do paranormalnych zjawisk, których przyczyną jest zjawa kobiety w czerni, ukazująca się Arthurowi. Prawnik musi czym prędzej znaleźć rozwiązanie zagadki, zanim widmo wiedźmy dopadnie swój cel – dzieci z wioski oraz jego synka.

czwartek, 1 września 2016

Nowości wydawnicze: wrzesień

Hejoszka. Zaczął się wrzesień – cymboły, do szkoły (hehe). Nie no, nie śmieszkuję. Wakacje praktycznie się skończyły, również i dla mnie, mimo że do rozpoczęcia roku akademickiego zostało jeszcze trochę czasu. Do tej pory nie chwaliłam się, gdzie będę kontynuować studia (a zamierzam), ale pochwalę się w stosownym czasie. Za jakieś dwa, może trzy tygodnie będę wszystko wiedzieć i wtedy się zacznie. Póki co ostatni weekend wakacji spędziłam festiwalowo, namiotowo i muzycznie – czyli wypoczynek idealny.
Tradycyjnie zapraszam na zestawienie nowości książkowych na początek miesiąca. Jak zwykle jest w czym wybierać (macie pewne, że na blogu pojawi się recenzja nowej książki Basiury). Miłego ogarniania!

BIOGRAFIE
 
premiery: 5, 14, 16, 22 i 28 września

niedziela, 21 sierpnia 2016

Monika Siuda „Uprowadzone” – recenzja

       
Monika Siuda Uprowadzone, stron 408,
Wydawnictwo Poligraf, 2016
       Wydaje się, że pisanie książek nie jest niczym trudnym. Ot, wystarczy tylko mieć pomysł na fabułę, a potem wystarczy usiąść, napisać i wydać. Trzeba jednak czegoś więcej, żeby książka okazała się dobra, stanowiła zgrabnie poskładaną całość i została dobrze przyjęta przez czytelników.
Fabuła Uprowadzonych przestawia się następująco: zostaje porwana młoda kobieta, córka wpływowego biznesmena. Policja stoi w miejscu, próbując rozwiązać sprawę, w której brak punktów zaczepienia. Pół roku później Tomasz, prywatny detektyw, otrzymuje podobne zlecenie. Zbieg okoliczności sprawia, że sprawę zaginięcia córki bogacza prowadzi jego dawny znajomy. Wkrótce okazuje się również, że te dwa zlecenia łączą się ze sobą. Porywacz bawi się z bezradną policją, podsyłając im wyprowadzające ich w pole ślady. Tymczasem partner znajomego Tomasza zdaje się coś ukrywać, trup ściele się gęsto, a ojciec jednej z porwanych postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Nowości wydawnicze: sierpień

Witajcie pierwszego sierpnia. Za nami lipiec, pierwszy miesiąc wakacji. Sierpień oznacza coraz bliższy powrót do szkoły i na studia. Sierpień dla mnie będzie ciut bardziej nerwowy niż lipiec, ale ciut mniej niż wrzesień. Zobaczymy, jak będzie.
Zapraszam zatem na zestawienie sierpniowych książkowych premier – a jest w czym wybierać.

BIOGRAFIE
 
premiery: 3, 8, 17 i 31 sierpnia 

poniedziałek, 25 lipca 2016

Suzanne Collins „Kosogłos” – recenzja

Suzanne Collins Kosogłos, tłumaczenie: Małgorzata
Hesko-Kołodzińska/Piotr Budkiewicz, tytuł oryginalny:
Mockingjay, stron 376, Wydawnictwo Media Rodzina, 2010
Serie książkowe dla młodzieży mają to do siebie, że gdzieś w fabule i bohaterach starają się przekazać trochę prawdy o świecie i relacjach międzyludzkich. Niektórym autorom udaje ta sztuka, a innym niekoniecznie. Kosogłos potwierdza, że cała trylogia Igrzyska Śmierci należy zdecydowanie do tej pierwszej kategorii.
Katniss Everdeen, wykończona fizycznie i psychicznie po ciężkich przeżyciach na arenie podczas igrzysk z okazji Ćwierćwiecza Poskromienia, mieszka teraz z matką i siostrą w legendarnym Trzynastym Dystrykcie, który przetrwał w podziemiach wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu. Co więcej, to miejsce jest głównym ośrodkiem buntu wszczętego przeciw dyktatorskiej władzy. Mimo początkowej niechęci dziewczyna zgadza się zostać Kosogłosem – symbolem rewolucji. W tej wojnie przyjdzie jej się jednak zmierzyć nie tylko z siłami prezydenta Snowa, ale również z własnymi dylematami moralnymi. Bo choć zdaje się, że wszyscy rebelianci walczą w tej samej sprawie, to nie wszyscy kierują się szlachetnymi pobudkami. Jedni pragną wolności, zaś drudzy władzy, którą może im zapewnić nie tyle Katniss, co zniszczenie Snowa. Dokonanie wyboru, kto jest prawdziwym wrogiem, a kto przyjacielem, będzie najtrudniejszym zadaniem, z jakim zmierzy się Kosogłos.

niedziela, 24 lipca 2016

Suzanne Collins „W pierścieniu ognia” – recenzja

Suzanne Collins W pierścieniu ognia, tłumaczenie:
Małgorzata Hesko-Kołodzińska/Piotr Budkiewicz,
 tytuł oryginalny: Catching Fire, stron 360,
Wydawnictwo Media Rodzina, 2009
Kontynuacje zazwyczaj mają to do siebie, że albo wypadają dość przewidywalnie na tle pierwszego tomu cyklu czy serii, albo wręcz przeciwnie – wnoszą coś nowego i potrafią zaskoczyć. W pierścieniu ognia zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii.
W tej części trylogii Igrzyska Śmierci poznajemy dalsze losy Katniss Everdeen oraz Peety Melarka, którzy zostali zwycięzcami Głodowych Igrzysk, sprzeciwiając się okrutnym regułom gry władz Kapitolu. Zyskali sławę i pieniądze, jednocześnie stając się też – częściowo nieświadomie – symbolem buntu podsycanego w dystryktach. Gdy ruszają w Tournee Zwycięzców, docierają do nich plotki o tajnym Trzynastym Dystrykcie, a wokół nich z rąk do rąk przekazywane są symbole kosogłosa, nawołujące do sprzeciwu władzom. Ponieważ Kapitol i prezydent Snow nie znoszą nieposłuszeństwa, ich zemsta będzie szczególna. Zbliżające się jubileuszowe, 75. Głodowe Igrzyska będą idealną okazją dla władz, by zemścić się na nieposłusznych bohaterach i pokazać ludności dystryktów, iż potęga Kapitolu jest niepokonana. Tymczasem wzniecona przez Katniss i Peetę iskra wywoła pożar – rebelię, na którą mieszkańcy Panem czekali od dawna.

piątek, 15 lipca 2016

Lindsey Stirling, Brooke S. Passey „Jedyny pirat na imprezie” – recenzja

Lindsey Stirling, Brooke S. Passey Jedyny pirat 
na imprezie, tłumaczenie: Jerzy Bandel, tytuł 
oryginału: The Only Pirate at the Party
stron 296, Wydawnictwo Feeria Young, 2016
Lindsey Stirling to amerykańska skrzypaczka, tancerka i kompozytorka. Zwróciła na siebie uwagę w programie „Mam Talent”, gdzie dotarła do etapu ćwierćfinałów na żywo. Jej występy były określane jako żywiołowe i oryginalne, ponieważ Lindsey łączyła grę na skrzypcach z energicznym tańcem, przez co zyskała przydomek „tańczącej skrzypaczki”. Wkrótce zaczęła nagrywać covery z różnymi artystami oraz publikować klipy do własnych utworów w Internecie, zdobywając coraz większą popularność. Obecnie ma na koncie dwie autorskie płyty (i niedługo ukaże się trzeci krążek), udział w programie tanecznym, liczne występy oraz kilka tras koncertowych. Wydała także swoją biografię, którą napisała z pomocą siostry. Książka Jedyny pirat na imprezie ukazała się w Polsce 2 czerwca jako pierwsze przetłumaczone wydanie na świecie.
Nie ukrywam, że Lindsey Stirling należy do grona moich ulubionych muzycznych wykonawców. Ujęła mnie nie tylko oryginalnymi występami, ale też muzyką oraz niezwykłym optymizmem. Dziewczyna kocha to, co robi, i przy tym zaraża pozytywną energią wszystkich wokół. Choć jej droga do sukcesu była długa i naznaczona licznymi przeszkodami, a Lindsey nieraz miała chwile załamania, to jednak dzięki ciężkiej pracy, sile i wierze udało jej się spełnić marzenia. Opisując swoje życie i doświadczenia, zachęca do śmiałego sięgania po swoje i pokonywania przeciwności.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Kiera Cass „Rywalki” – recenzja

Kiera Cass Rywalki, tłumaczenie: Małgorzata
Kaczarowska, tytuł oryginału: Selection, stron 336,
Wydawnictwo Jaguar, 2014
Każdy zna opowieść o Kopciuszku – baśń o ubogiej dziewczynie, pragnącej dostać się na bal i zostać ukochaną księcia. Kiera Cass w książce Rywalki, otwierającej cykl Selekcja, sięga po ten znany motyw, ale przerabia go po swojemu. Z jakim efektem? Zaskakująco dobrym. Ale po kolei.
Akcja powieści toczy się w państwie Illéa, powstałym na terenie dawnych Stanów Zjednoczonych po trzeciej wojnie światowej. Społeczeństwo kraju dzieli się na kasty – najwyżej są Jedynki, niżej Dwójki, i tak aż do Ósemek. America Singer, zwana Ami, jest Piątką, czyli jedną z artystów. Specjalizuje się w śpiewie oraz grze na kilku instrumentach, a występy to sposób na zarobienie na życie oraz pomoc niezbyt bogatej rodzinie. Tymczasem w kraju rozpoczynają się Eliminacje – wielki konkurs, którego zwyciężczyni zostanie żoną księcia Maxona oraz przyszłą władczynią Illéi. Zgłaszać mogą się wszystkie dziewczęta niezależnie od pochodzenia, więc dla wielu z nich to szansa na zostanie księżniczką oraz życie, o jakim zawsze marzyły. Ale nie dla Ami, której nie w głowie wytworne suknie, książęta i pałace. Mimo jej niechęci, do udziału w Eliminacjach namawia ją zarówno rodzina, jak i jej sekretna miłość, Aspen, z którym spotyka się od dwóch lat. Niespodziewanie America zostaje jedną z trzydziestu pięciu kandydatek do rywalizacji o miłość księcia i koronę. Dochodzi do wniosku, że nie ma nic do stracenia i zakłada, że i tak szybko odpadnie z morderczego wyścigu o władzę. Gdy jednak poznaje bliżej Maxona, zaczyna się zastanawiać, czy rzeczywiście chce opuścić pałac i wrócić do dawnego życia…

poniedziałek, 4 lipca 2016

Jakub Ćwiek „Grimm City. Wilk!” – recenzja

Jakub Ćwiek Grimm City. Wilk!, stron 394,
Wydawnictwo Sine Qua Non, 2016
Twórczość Jakuba Ćwieka odkryłam przypadkiem. Ten przypadek zaowocował potem napisaniem pracy licencjackiej o serii Chłopcy (jej bohaterowie to Zagubieni Chłopcy z Piotrusia Pana i Wendy, którzy wyrośli na bandę motocyklistów). Gdy ukazała się nowa powieść tego pisarza, jedyną moją reakcją było: bjere, bo wiem, że będzie dobre. No i nie zawiodłam się.
Ponure Grimm City to spowita tłustą czernią metropolia, zbudowana na ciele olbrzyma i napędzana jego smolistą krwią oraz odłamkami węglowego serca, stanowiącego główne źródło miejskiego przemysłu. Tutaj rządzi mrok, strach, korupcja, zorganizowana przestępczość i… opowieść. Do tego miejsca, które trudno nazwać przyjaznym, nie docierają ani promienie słońca, ani sprawiedliwość. Przestępczy świat trwa w dawno ustalonym porządku – do teraz. Na gangsterską scenę wkracza Nowy Gracz, odpowiedzialny za brutalne morderstwa taksówkarzy. Policja niezbyt radzi sobie ze znalezieniem sprawcy, wykazując niewielkie zainteresowanie śledztwem. Sytuacja zmienia się, gdy ginie oficer policji, niejaki Wolf. W sprawę kolejnego morderstwa zupełnie przypadkiem zostaje uwikłany pewien muzyk, a także dziewczyna do złudzenia przypominająca Czerwonego Kapturka. Śledztwo, prowadzone przez inspektora Evansa oraz agenta McShane’a, przedstawiciela Służb Królewskich, nie będzie jednak łatwe, mając na uwadze powiązania rodzin mafijnych oraz możliwe podłoże religijne.

piątek, 1 lipca 2016

Nowości wydawnicze: lipiec

Witam wszystkich w pierwszym dniu lipca. Ostatnie dni były pełne emocji – wczorajszy mecz Polski z Portugalią, zakończony niestety zwycięstwem ekipy Ronaldo (nasi i tak zagrali bardzo dobrze, mamy najmocniejszą drużynę od lat, zaczynamy się liczyć), a dzień wcześniej miałam egzamin dyplomowy. Oficjalnie możecie mi mówić „pani licencjat” – zdane na 4,5! Cieszę się bardzo.
Teraz czas na zasłużony odpoczynek. Te trzy lata były dla mnie bardzo intensywne, działo się mnóstwo rzeczy i poznałam cudownych ludzi. Zakończył się pewien etap w moim życiu i chcę zacząć coś nowego. Zanim jednak zdecyduję, co dalej robić ze swoim życiem, zapraszam na zestawienie nowości wydawniczych na lipiec.

BIOGRAFIE
 
premiery: 6, 7, 15, 20 i 29 lipca

poniedziałek, 27 czerwca 2016

5 filmów przyrodniczych, które warto obejrzeć

Filmy przyrodnicze, oglądane zazwyczaj podczas lekcji w szkole i kojarzące się głównie z głosem Krystyny Czubównej, to świetne źródło wiedzy o otaczającej nas florze i faunie. Dzięki nim widz może poznać sekrety przyrody oraz piękno świata. Dziś podzielę się skromną listą tych, które najbardziej zapadły mi w pamięć.

sobota, 11 czerwca 2016

Jakub Małecki „Dżozef” – recenzja

Jakub Małecki Dżozef, stron 384,
Wydawnictwo W.A.B., 2011
Muszę przyznać, że przekonuję się do polskich pisarzy. Ostatnio na blogu gościł Bartek Basiura, nieco wcześniej Kossakowska, Lewandowski, Ćwiek i dwukrotnie Miszczuk, a także Ziemiański jako niewypał. Małecki natomiast ląduje tutaj już drugi raz i z pewnością nie ostatni. Niewątpliwie twórczość tego pisarza zasługuje na uwagę, czego dowodzi powieść Dżozef.  
Głównym bohaterem książki jest Grzesio Bednar. Grzechu to dwudziestotrzyletni absolwent zawodówki i mieszkaniec blokowiska na warszawskiej Pradze, który generalnie ma pecha. Jednego dnia zostaje napadnięty i okradziony, drugiego traci pracę, zaś trzeciego trafia do szpitala ze złamanym nosem. Wraz z nim na sali leżą: rzutki biznesmen Kurz, narzekający na wszystko dookoła Maruda oraz małomówny i tajemniczy Czwarty, wielbiciel książek Josepha Conrada. Pobyt w szpitalu dłuży się niemiłosiernie, a czas wypełnia telewizja na dwuzłotówki oraz wizyty, które rzadko należą do przyjemnych. Wszystko zmienia się, kiedy któregoś wieczora Czwarty zaczyna gorączkować. W majakach dyktuje Grzesiowi tajemniczą opowieść. Wkrótce w szpitalu zaczynają dziać się niepokojące i dziwne rzeczy – znikają sale, korytarz, drzwi – słowem, świat dookoła bohaterów kurczy się…

środa, 1 czerwca 2016

Nowości wydawnicze: czerwiec

Witam i macham wszystkim w Dniu Dziecka. Jest ciepło i słonecznie, czyli właśnie tak, jak powinno być pierwszego dnia czerwca. Już widać wakacje, a w moim przypadku – oraz studentów ostatnich lat studiów – terminy obron dyplomowych. Pracę mam praktycznie napisaną, wystarczy wprowadzić ostatnie poprawki, zebrać wszystkie potrzebne dokumenty, wybrać się do fotografa i za tydzień złożyć wszystko. Egzamin mam 29 czerwca, więc trzymajcie kciuki!
Tymczasem pochwalę się jeszcze, że w najnowszym numerze magazynu „Fanbook” (który z dwumiesięcznika stał się kwartalnikiem) możecie znaleźć moją recenzję książki Takeshi. Cień Śmierci, wybraną w konkursie „Ostatnio przeczytałem/-am”. Hoho!
pełną wersję recenzji możecie przeczytać tutaj
Aby umilić uczniom i studentom oczekiwanie na wymarzoną, kilkumiesięczną labę, zapraszam na zestawienie nowości książkowych na pierwszy letni miesiąc.

BIOGRAFIE
 
premiery: 1, 2, 8, 28 i 30 czerwca

premiery: 15 czerwca

poniedziałek, 30 maja 2016

„Embers” reż. Claire Carré – recenzja

Motyw antyutopijnego, postapokaliptycznego świata to znany schemat, po który kino chętnie sięga. Twórcy filmowi pokazują próby odbudowania zgliszcz zrujnowanego świata (zazwyczaj w wyniku wojny lub katastrofy) oraz resztek pozostałego przy życiu społeczeństwa. W tego typu produkcjach zazwyczaj nie brak wybuchów, brutalności i ponurych scenerii obrazujących zagładę, walki niedobitków ludzkości o przetrwanie – często z obcymi cywilizacjami lub robotami (w zależności od pomysłu). Temat dotkniętego zagładą świata zupełnie inaczej pokazała Claire Carré w polsko-francuskiej produkcji Embers
kadr z filmu „Embers”, reż. Claire Carré
    W filmie śledzimy kilka dziejących się równolegle historii. W pierwszej z nich para młodych ludzi budzi się w opuszczonym domu. Nie pamiętają, jak się tu znaleźli, co się wydarzyło, nie potrafią przypomnieć sobie nawet własnych imion. Kierując się intuicją, że łączy ich uczucie oraz faktem, iż oboje noszą identyczne bransoletki, zaczynają zachowywać się jak para. Bohaterem drugiej opowieści jest chłopiec samotnie błąkający się po opuszczonym mieście. Jest niemową, a jedyne, czego szuka, to opieka i troska kogoś dorosłego. Z początku opiekuje się nim przypadkowo poznany starszy człowiek, lecz wkrótce ginie on z rąk młodego i agresywnego mężczyzny, który przemocą zdobywa wszystko to, co potrzebne mu do przetrwania. Dziecko wyrusza zatem w drogę szukając nowego opiekuna i schronienia. Jedno i drugie znajduje u profesora mieszkającego poza miastem. Ostatnią bohaterką filmu jest dziewczyna, która wraz z ojcem żyje w podziemnym i nowoczesnym bunkrze. Tych wszystkich ludzi łączy jedno – żyją w świecie, w którym tajemnicza epidemia spowodowała masową utratę pamięci wśród ludzkości.

czwartek, 12 maja 2016

Nowości wydawnicze: maj

Notka pojawia się z małym opóźnieniem, ale jestem usprawiedliwiona. W kwietniu i początkiem maja naprawdę sporo się u mnie działo: załapałam się do oprawy muzycznej spektaklu w Krakowie, byłam wolontariuszką przy krakowskim festiwalu filmowym i w międzyczasie pisałam pracę licencjacką, a majówkę zaczęłam we Wrocławiu na koncercie. Termin obrony mam już ustalony, więc teraz wystarczy tylko dopisać trzeci rozdział, wstęp i zakończenie, poprawić błędy i wio. Jakoś się to ogarnie.
Zatem z okazji rozpoczęcia wiosny i słonecznej pogody zapraszam na zestawienie nowości książkowych, które przygotowały wydawnictwa aby umilić ten czas wszystkim czytelnikom.

BIOGRAFIE
 
premiery: 2, 5, 10, 11, 12, 17, 18 i 19 maja

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Bartłomiej Basiura „Waga” – recenzja

Bartłomiej Basiura Waga, stron 432,
Wydawnictwo Videograf SA, 2016
Lubię kryminały, nie ukrywam – zwłaszcza trzymające w napięciu i o skomplikowanej fabule. Ostatnimi czasy ten gatunek ma się dobrze w polskiej literaturze: wystarczy wspomnieć choćby o bestsellerach Katarzyny Bondy, Krajewskiego czy ekranizowanych powieściach Miłoszewskiego. I chociaż raczej nie czytam rodzimych kryminałów, to wiedziona ciekawością i zachęcona pozytywnymi opiniami sięgnęłam po najnowszą powieść młodego pisarza ze Śląska – Wagę Bartłomieja Basiury.
Zaczyna się z pozoru zwyczajnie: w jednym z krakowskich mieszkań zostają znalezione ciała trzech mężczyzn. Wszystko wskazuje na porachunki miejscowych pseudokibiców. Tymczasem policja odnajduje w lecie ciała, na których dokonano sekcji zwłok, pozbawiając je kilku organów. Jedyną osobą widzącą powiązania między tymi wydarzeniami jest technik kryminalistyki Miłosz Goczałka. Wkrótce zostaje jednak odsunięty od śledztwa, więc postanawia znaleźć sprawcę na własną rękę. Poszlaki wiodą do aresztu śledczego na Montelupich oraz do tajemniczej firmy „Insight” zajmującej się oficjalnie nadzorowaniem miejskiego monitoringu – w miejscach zbrodni wyłączono kamery. Powiązanie ze sprawą ma również stary, zdziwaczały lekarz, który wciąga Bogu ducha winnego młodego chłopaka w dziwną grę.

piątek, 1 kwietnia 2016

Nowości wydawnicze: kwiecień

Nadszedł kwiecień. Teoretycznie wiosna powinna być w pełni, natomiast pogoda za oknem – przynajmniej u mnie – zupełnie temu przeczy. Jest mokro, zimno i ponuro, czyli dokładnie tak, jak się czuję. Staram się jakoś ogarnąć wszystko to, co dzieje się dookoła mnie (obowiązki, studia, muzykę i pozostałe sprawy), ale powoli chyba wysiadam. A może to tylko wiosenna odmiana jesiennej chandry? Oby szybko mi przeszło, bo średnio to wszystko widzę.
Aby choć na chwilę odgonić ponure myśli i przywołać słońce, zapraszam na zestawienie książkowych premier na kwiecień (tym razem wyjątkowo w terminie!).

BIOGRAFIE
 
premiery: 6, 13, 14, 21, 26 i 27 kwietnia

niedziela, 27 marca 2016

„Sucker Punch” reż. Zack Snyder – recenzja

Wyobraźnia ma olbrzymią moc – oczywiście odpowiednio użyta. Wyobrażając sobie „coś”, kreujemy nowe światy, bawiąc się w twórców. O tym dobrze wiedzą artyści – twórcy obrazów, książek, wierszy, muzyki oraz filmów. W kinie i wyobraźni nie ma ograniczeń i panuje swoboda kreowania; czasami natomiast co za dużo, to niezdrowo. Taki właśnie przerost formy nad treścią (choć z drugiej strony ma to jednak sens, o czym niżej) prezentuje nam film Sucker Punch.
kadr z filmu Sucker Punch, reż. Zack Snyder
Mamy lata 50. XX wieku. W wyniku intryg ojczyma młoda dziewczyna, Baby Doll, zostaje umieszczona w zakładzie psychiatrycznym. Za pięć dni ma przejść zabieg lobotomii. W tym czasie bohaterka, aby zapomnieć o otaczającej ją rzeczywistości, kreuje w wyobraźni alternatywny świat. Niestety tam także nie jest bezpieczna. Żeby wydostać się z więzienia oraz uciec przed niebezpiecznym złoczyńcą, musi zebrać pięć przedmiotów (cztery są znane, piąty element jest zagadką). Pomagają jej w tym poznane w zakładzie dziewczyny: Sweet Pea, Rocket, Amber i Blondie.

czwartek, 3 marca 2016

Nowości wydawnicze: marzec

Sporo się u mnie dzieje – nie powiem, że nie. Robię masę rzeczy naraz (dwa zespoły muzyczne, chór, redakcja, studia, praca przy spektaklu, wyjazdy, licencjat), tak że ciężko wygospodarować czas na czytanie i bloga. Staram się jednak jakoś to wszystko ogarnąć, ponieważ blog jest dla mnie ważny. Trzymajcie kciuki, żebym nie zwariowała.
Zapraszam zatem na zestawienie książkowych premier na marzec.

BIOGRAFIE
 
premiery: 1, 2, 4, 8, 9, 10, 15, 16 i 22 marca

piątek, 26 lutego 2016

Maja Lidia Kossakowska „Takeshi. Cień Śmierci” – recenzja

Maja Lidia Kossakowska Takeshi. Cień Śmierci,
stron 460, Wydawnictwo Fabryka Słów, 2014
Maja Lidia Kossakowska jest nazywana „królową polskiej fantastyki”. To autorka takich bestsellerów jak m.in. Siewca Wiatru czy cykli Upiór południa oraz Zastępy Anielskie. Tym bardziej mi głupio, że do tej pory nie miałam styczności z jej pisarstwem. Do czasu, gdy w moje ręce wpadł pierwszy tom opowieści o samuraju Takeshim.
Rzecz dzieje się w futurystycznej krainie Wakuni, przypominającej feudalną Japonię. Główny bohater, wędrowny malarz Takeshi, wędruje po kraju w poszukiwaniu pracy. Skrywa jednak mroczną przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Niegdyś był zaprawionym w boju szermierzem, adeptem Zakonu Czarnej Wody. Próbuje zapomnieć o dawnych czasach, jednak gdy pewna nastolatka wpada w opresję, na nowo budzi się w nim dusza wojownika. Mroczna przeszłość Cienia Śmierci przypomina o sobie, a gdy dodać do tego polityczne spory klanów, w które niechcący wplącze się protagonista, oraz psychopatkę Mariko, malownicze pojedynki samurajów i krew lejącą się z kart książki strumieniami, otrzymamy… no właśnie, co?

środa, 10 lutego 2016

Nowości wydawnicze: luty

Cały styczeń i ani jednej recenzji na blogu. Wstyd, obciach i porażka. Zakładam kołnierz blogowej hańby.
W styczniu zbyt dużo się działo, i przez to nie znalazłam czasu na blogowe obowiązki. Zaliczenia, zawirowania w sferze prywatnej – długo by gadać. Z początkiem lutego nie było lepiej, ponieważ miałam sporo egzaminów w sesji. Na szczęście teraz wszystko się uspokoiło. Na razie.
Zapraszam zatem na nieco spóźnione zestawienie lutowych książkowych premier.

BIOGRAFIE
 
premiery: 10, 16, 17, 18, 22 i 26 lutego

środa, 6 stycznia 2016

Nowości wydawnicze: styczeń

Witajcie w nowym roku. Nowy rok – czyli nowe wyzwania, decyzje, plany. Dla mnie ten rok zaczął się tak, że nie wiem nawet, jak to skomentować. No ale cóż, dowiem się o co chodzi i będzie dobrze. Poza tym mam się czym zająć – w tym roku czeka mnie obrona pracy licencjackiej, koniec studiów, przeprowadzka (co prawda jeszcze nie wiem, dokąd mnie zaniesie) i trochę wyjazdów, których już nie mogę się doczekać. Jedno postanowienie noworoczne już spełniłam, teraz pora na resztę.
Tymczasem zapraszam na zestawienie nowości książkowych, których w pierwszym miesiącu nowego roku jest naprawdę sporo.

BIOGRAFIE
 
premiery: 12, 13, 14, 20, 26 i 27 stycznia