Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakub ćwiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jakub ćwiek. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Jakub Ćwiek „Drobinki nieśmiertelności” – recenzja

Jakub Ćwiek jest pisarzem znanym głównie fanom literatury fantasy. Zasłynął jako twórca świata Kłamcy, stworzył alternatywną wersję historii Zagubionych Chłopców, a ostatnio rozpoczął serię powieści opartych na baśniach Grimmów. Dwa lata temu wraz z ojcem i przyjaciółmi wybrał się do USA, celem zwiedzenia Ameryki śladami popkultury. Swoje wrażenia opisali w książce Przez Stany POPświadomości (recenzję możecie przeczytać tutaj). Niedawno na rynku wydawniczym ukazał się tom opowiadań inspirowanych tą wyprawą.
Jakub Ćwiek Drobinki nieśmiertelności, stron 320,
Wydawnictwo Sine Qua Non, 2017
Antologia Drobinki nieśmiertelności to zbiór opowiadań, które są reklamowane jako „dotykające sedna amerykańskości”. Krótkie formy powstałe z inspiracji autentycznymi wydarzeniami, miejscami oraz opowieściami związanymi ze wspomnianą podróżą po Stanach Zjednoczonych. Bohaterami tekstów są Amerykanie, ludzie z krwi i kości, ale też konkretne i niekoniecznie znane miejsca. Każde z opowiadań jest inne, są w nich albo wątki kryminalne, albo skupiają się na przemijaniu i nostalgii. Czuć w nich amerykańskie speluny, knajpki, widzimy zatłoczone ulice, słychać trąbkę wygrywającą jazzową melodię i wystrzały broni, widać olbrzymie ciężarówki przemierzające tysiące kilometrów autostrad. Przemierzamy przez Stany w gawędziarskim stylu i klimacie sentymentalizmu. Co ciekawe – bez grama fantastyki, z którą od zawsze Ćwiek jest kojarzony. 

środa, 19 lipca 2017

Jakub Ćwiek „Grimm City. Bestie” – recenzja



W pierwszym tomie cyklu Grimm City, który miał swoją premierę w zeszłym roku, Jakub Ćwiek zaserwował czytelnikom wycieczkę do niezwykłego miasta. Wyrosłego na truchle olbrzyma, z bogatym światkiem przestępczym, stylizowanym na czasy prohibicji, zanurzonego w pyle i smole, owianego złą sławą, brudnego i nieprzyjaznego. Miasta stanowiącego część niezwykłego świata, w którym wierzy się w baśń, opowieść, bajkę i Bajarza – boskiego stwórcę. W maju tego roku ukazała się druga z planowanych pięciu części serii.

Jakub Ćwiek Grimm City. Bestie, stron 361,
Wydawnictwo Sine Qua Non, 2017
Ćwiek ponownie zabiera czytelnika do ponurego miasta Grimm. Spowitego tłustą czernią, zbudowanego na ciele olbrzyma, który runął z nieba, i napędzanego jego smolistą krwią, stanowiącą podstawę przemysłu. Znów trafiamy do metropolii owiana złą sławą, gdzie toczą się wojny mafijne, a o sprawiedliwości i uczciwości nie słyszano dawno, podobnie jak o promieniach słońca. Tym razem Grimm City grozi totalna wojna – ginie głowa jednej z mafijnych rodzin. Oznacza to zerwanie paktu, zwłaszcza iż o popełnienie zbrodni zostaje oskarżony jeden z poruczników konkurencji. Wszyscy szykują się do najważniejszego procesu sądowego w historii miasta, jednak nikt nie może być pewien, że każdy będzie grał uczciwie. W obliczu tych wydarzeń sprawą drugorzędną wydaje się pojmanie Drwala, szaleńca brutalnie mordującego kobiety i rąbiącego ich ciała siekierą. Śledztwo prowadzi Evans, co dla niego jest karą za podpadnięcie przełożonym. Mordercy szuka także Emeth Braddock zwany Bestią, samozwańczy stróż prawa i opiekun ubogiej dzielnicy Grimm City.

czwartek, 5 stycznia 2017

Jakub Ćwiek, Patryk Jurek, Radosław Teklak, Bartosz Czartoryski, Agata Krajewska „Poprzez Stany POPświadomości” – recenzja



Wszyscy jesteśmy pod wpływem amerykańskiej popkultury – czy tego chcemy, czy nie.  Filmy, książki, seriale docierają do nas masowo zza oceanu, wnikają głęboko w naszą świadomość zostawiając w niej trwałe ślady, a my wciąż je chłoniemy i chłoniemy. To jasne, że chyba większość popkulturowych geeków marzy o zobaczeniu „na żywo” kultowych miejsc związanych ze znanymi filmami czy książkami. No bo fajnie byłoby znaleźć się na planie serialu o zombie, zwiedzić wytwórnię filmową czy spotkać autora horrorów, co nie? Odpowiedzią na to pytanie jest reportaż Poprzez Stany POPświadomości autorstwa Jakuba Ćwieka i jego przyjaciół.

Kuba Ćwiek, Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek
Czartoryski, Kreska_ Poprzez Stany POPświadomości,
stron 448, Wydawnictwo Sine Qua Non, 2016
Popularny polski pisarz z nurtu fantastyki zabierał już swoich czytelników w przeróżne światy – do mrocznego i niepokojącego miasta Grimm, zastępów anielskich, Lunaparku pełnego wyrośniętych dzieciaków bawiących się w motocyklowy gang. Tym razem wycieczka odbyła się w prawdziwym świecie. Mianowicie Ćwiek, znawca i fan kultury masowej, wpadł na pomysł wyprawy po USA śladami popkultury. Pojechał wraz ze swoim tatą i paczką przyjaciół – blogerem, dziennikarzem kulturalnym, reżyserem i fotografką. Wspólnie, inspirując się dokumentalnym serialem HBO Sonic Highways, w ciągu trzech tygodni przemierzyli Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Zwiedzili m.in. studio filmowe Troma, niedostępne dla fanów biuro Stephena Kinga, schody Rocky’ego w Filadelfii oraz plan zdjęciowy serialu The Walking Dead. Szukali w tych miejscach inspiracji i opowieści. Efektem tej wyprawy są filmiki, zdjęcia, relacje na portalu Dzika Banda oraz właśnie ta książka.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Jakub Ćwiek „Grimm City. Wilk!” – recenzja

Jakub Ćwiek Grimm City. Wilk!, stron 394,
Wydawnictwo Sine Qua Non, 2016
Twórczość Jakuba Ćwieka odkryłam przypadkiem. Ten przypadek zaowocował potem napisaniem pracy licencjackiej o serii Chłopcy (jej bohaterowie to Zagubieni Chłopcy z Piotrusia Pana i Wendy, którzy wyrośli na bandę motocyklistów). Gdy ukazała się nowa powieść tego pisarza, jedyną moją reakcją było: bjere, bo wiem, że będzie dobre. No i nie zawiodłam się.
Ponure Grimm City to spowita tłustą czernią metropolia, zbudowana na ciele olbrzyma i napędzana jego smolistą krwią oraz odłamkami węglowego serca, stanowiącego główne źródło miejskiego przemysłu. Tutaj rządzi mrok, strach, korupcja, zorganizowana przestępczość i… opowieść. Do tego miejsca, które trudno nazwać przyjaznym, nie docierają ani promienie słońca, ani sprawiedliwość. Przestępczy świat trwa w dawno ustalonym porządku – do teraz. Na gangsterską scenę wkracza Nowy Gracz, odpowiedzialny za brutalne morderstwa taksówkarzy. Policja niezbyt radzi sobie ze znalezieniem sprawcy, wykazując niewielkie zainteresowanie śledztwem. Sytuacja zmienia się, gdy ginie oficer policji, niejaki Wolf. W sprawę kolejnego morderstwa zupełnie przypadkiem zostaje uwikłany pewien muzyk, a także dziewczyna do złudzenia przypominająca Czerwonego Kapturka. Śledztwo, prowadzone przez inspektora Evansa oraz agenta McShane’a, przedstawiciela Służb Królewskich, nie będzie jednak łatwe, mając na uwadze powiązania rodzin mafijnych oraz możliwe podłoże religijne.

wtorek, 15 września 2015

Jakub Ćwiek „Ciemność płonie” – recenzja



Jakub Ćwiek Ciemność płonie, stron 312,
Wydawnictwo Fabryka Słów, 2008
źródło zdjęcia: <klik>
         Chyba każdy z nas w dzieciństwie bał się ciemności. No, prawie, bo ja nie. Przyznaję się bez bicia, że ciemność jakoś nigdy mnie nie przerażała. Niepokoiła – owszem. Bo jednak w tej ciemności zawsze było coś nieznanego i budzącego lęk. Tym bardziej, że po przeczytaniu powieści pana Ćwieka ciemność wydaje się jeszcze bardziej przerażająca.
Główną bohaterką powieści jest Natka, studentka kulturoznawstwa. Zwyczajna, atrakcyjna dziewczyna pewnego dnia zostaje napadnięta przez nieciekawych typków. Z pomocą przychodzi jej jeden człowiek – biednie ubrany starszy mężczyzna. Chcąc się odwdzięczyć, Natka ofiarowuje mu znalezioną w portfelu monetę. Ten z pozoru życzliwy gest ściąga na nią klątwę. Ciemność wybrała ją jako kolejną ofiarę, a jedynym schronieniem dla dziewczyny okaże się być katowicki Dworzec Główny, zwany Umieralnią. Tam spotyka innych Wybrańców, którzy próbują uciec przed demoniczną siłą Płonącej Ciemności.