Surowe wychowanie z reguły tłumi pragnienia i emocje,
które tkwią w każdym człowieku. Kiedy po raz pierwszy w życiu udaje się
wyfrunąć z rodzinnego gniazdka, także i kontrola maleje. Coś, co było przez
lata skrywane głęboko w głowie i ciele, w końcu wyzwala się na wolność. Czasem
jest to oczyszczeniem, czasem kończy się katastrofą. Obie z tych opcji pasują
do historii tytułowej bohaterki najnowszego filmu norweskiego reżysera,
Joachima Triera.
![]() |
kadr
z filmu „Thelma”, reż. Joachim Trier
|
Thelma to młoda dziewczyna, która wyjeżdża na studia do
Oslo, by rozpocząć samodzielne życie z dala od rodziny. Poddana ciągłej
kontroli bardzo religijnych rodziców (co wieczór spowiada się ojcu przez
telefon praktycznie ze wszystkiego), osamotniona i zamknięta w sobie nie ma
żadnych znajomych. Pewnego dnia w czytelni dostaje nagle dziwnego ataku. Świadkiem
zdarzenia jest Anja, z którą Thelma nawiązuje znajomość. Z czasem poznaje smak
studenckich imprez i wolności, powoli wnika w świat swoich rówieśników. Równocześnie
przeżywa fascynację Anją, co szybko przeistacza się w romans. Wychodzi także na
jaw, że podczas stresu i pobudzenia Thelma doznaje ataków epilepsji, które
wyzwalają jej niezwykłą moc pozwalającą zmieniać rzeczywistość i naginać prawa
fizyki.
