niedziela, 10 września 2017

Nowości wydawnicze: wrzesień

Witam bardzo serdecznie we wrześniu. Dzieciaki już w szkole, studenci na poprawkach, a co robi reszta? Żyje swoim życiem oraz wspomnieniami z wakacji.
U mnie jak zwykle sporo się dzieje, ponieważ pierwszy miesiąc jesieni zaczęłam dosyć nietypowo – weselem (nie swoim, rzecz jasna). Już chyba wiem, dlaczego nie lubię takich imprez… Poza tym czeka mnie kolejna przeprowadzka, a co za tym idzie urządzanie mieszkanka, oglądanie i kupowanie mebli i innych bzdetów, no i moje ukochane pakowanie! Pasowałoby też pomyśleć o tym, że zbliża się październik, a tym samym powrót na studia i do magisterki. Jakoś chyba dam radę, jak zawsze.
Tymczasem zapraszam do przeglądnięcia zestawienia pierwszych jesiennych premier książkowych. Do następnego!

BIOGRAFIE
 
premiery: 13 września

premiery: 13, 20 i 27 września

czwartek, 31 sierpnia 2017

„Czerwony żółw” reż. Michael Dudok de Wit – recenzja



       Każdy z nas słyszał o japońskim Studiu Ghibli. To wytwórnia filmów animowanych, której produkcje są znane i popularne na całym świecie. W zeszłym roku studio po raz pierwszy nawiązało współpracę z europejskimi twórcami. Efektem tych działań jest belgijsko-francusko-japońska animacja Czerwony żółw.
kadr z filmu „Czerwony żółw [La tortue rouge]”, reż. Michael Dudok de Wit
Film opowiada historię pewnego bezimiennego rozbitka, który podczas sztormu trafia na niewielką, bezludną wyspę pośrodku oceanu. Powoli uczy się na niej samodzielnego życia i odkrywa jej uroki. Cały czas myśli jednak o wydostaniu się z pięknego więzienia. Tymczasem coś nie pozwala mu opuścić wyspy. Za każdym razem, kiedy rozbitek wypływa swoją pieczołowicie przygotowaną tratwą na oceaniczne fale, coś mu ją niszczy i zmusza do zawrócenia. Wkrótce odkrywa, że stoi za tym tytułowy czerwony żółw. Tajemnicze zwierzę z nieznanych rozbitkowi przyczyn nie pozwala mu na ucieczkę z wyspy. Zmęczony, poirytowany i pozbawiony nadziei mężczyzna w końcu atakuje żółwia. Wówczas do głosu dochodzą mistyczne i baśniowe siły, które zmieniają całą historię w niezwykłą opowieść o przemijaniu, kolejach życia, miłości, rodzinie i samym życiu.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Moja organizacja czasu



Wiecie, czego najbardziej w sobie nie lubię? Lenistwa. Tak, jestem leniem i otwarcie się do tego przyznaję. Brak umiejętności organizacji czasu to jedna z moich największych wad, choć dzielnie staram się z tym walczyć.

wtorek, 22 sierpnia 2017

John Dougill „300 lat milczenia. W poszukiwaniu ukrytych japońskich chrześcijan” – recenzja



W tym roku miał swoją premierę najnowszy film Martina Scorsese pt. Milczenie. Fabuła opiera się na autentycznych wydarzeniach, które miały miejsce w średniowiecznej Japonii w czasach, kiedy do Kraju Kwitnącej Wiśni zawitało chrześcijaństwo. Dzięki produkcji amerykańskiego reżysera temat japońskich chrześcijan stał się dość popularny. Nakładem warszawskiego Wydawnictwa Agora ukazał się więc reportaż Johna Dougilla poświęcony temu zagadnieniu.

John Dougill 300 lat milczenia. W poszukiwaniu
ukrytych japońskich chrześcijan, tytuł oryginalny: In search
of Japan’s hidden Christians, tłumaczenie: Janusz Ochab,
stron 328, Wydawnictwo Agora, 2017
Historia zaczyna się w 1543 roku, kiedy to do Japonii przybija dżonka z portugalskimi jezuitami na pokładzie. Pierwsi mieszkańcy Europy byli nie mniej zaskoczeni mieszkańcami i ich zwyczajami co tubylcy. Przybysze pokazali Japończykom broń, a sześć lat później – Biblię. Przywiózł ją Franciszek Ksawery, znany jako „apostoł Wschodu”. Choć chrześcijaństwo było obce dla tamtejszej mentalności, trafiło na podatny grunt – dla społeczeństwa złożonego z biedaków podległych swym panom wizja lepszego życia po śmierci była aż za nadto obiecująca. Wkrótce liczba nawróconych sięgała stu tysięcy. Potem nastąpił okres ukrywania się, prześladowań i tortur. Otwarte wyznawanie chrześcijaństwa groziło śmiercią. Tak narodzili się ukryci chrześcijanie – ludzie, którzy w ukryci pielęgnowali wiarę przekazaną im przez przodków.