Harry Potter powrócił, a wraz z nim wróciła magia. Czy na pewno?
Jestem stuprocentową Potteromaniaczką. Wychowałam się na książkach z
serii o słynnym czarodzieju, czytałam je po kilkanaście (lub kilkadziesiąt…)
razy, obejrzałam wszystkie ekranizacje – można więc powiedzieć, że znam je na
pamięć. Wspomniałam nawet przy okazji Alkoholowego
tagu książkowego (<klik>), że bardzo chętnie podzielę się wiedzą na temat wszystkiego,
co związane ze światem Harry’ego. Było więc oczywiste, że gdy na polskim rynku
ukaże się kolejna część cyklu, to od razu pojawi się także i u mnie.
Harry Potter i Przeklęte Dziecko
jest ósmą historią w serii. Fabuła obejmuje wydarzenia rozgrywające się dziewiętnaście
lat po bitwie z Czarnym Panem. Harry Potter jest przepracowanym i dobiegającym
czterdziestki urzędnikiem Ministerstwa Magii, wychowującym wraz z Ginny trójkę
dzieci – Jamesa, Lily i Albusa. Najmłodszy potomek słynnego pogromcy Voldemorta
i wybawiciela świata czarodziejów zmaga się z rodzinnym dziedzictwem, którego nigdy
nie chciał przyjąć. Jego relacje z ojcem są, lekko mówiąc, niezbyt dobre, a sytuacji
nie poprawia przyjaźń Albusa z młodym Scorpiusem Malfoyem, o którym krążą mało
przychylne plotki. Tymczasem ciemność nadchodzi, a czarodziejski świat znów
jest zagrożony.


