sobota, 1 września 2018

Nowości wydawnicze: wrzesień



Witajcie wrześniowo!

Muszę przyznać, że w sierpniu było dość intensywnie – działo się zarówno prywatnie i zawodowo (urlop i takie tam), jak i blogowo. Zaraz po powrocie z wolnego pokazały się tutaj aż trzy recenzje w trzy dni. Można? Można. Raczej nie uda mi się pisać i publikować codziennie, ale chciałabym na pewno tworzyć częściej treści blogowe. Sporo ostatnio myślałam o całym blogowaniu, książkach i innych rzeczach, trochę poukładałam sobie to w głowie – pisałam też o tym na fanpage’u.
Co zaś będzie we wrześniu? Tego nie wiem. Planuję dalej pisać, oglądać filmy  i czytać – czytam teraz dwie książki i być może napiszę o nich na blogu. Jakoś tak mam motywację, żeby tutaj tworzyć, więc z pewnością możecie oczekiwać jakiejśtam ilości mojej pisaniny. A chyba lubicie, nie?
Tymczasem dziś pierwszy dzień miesiąca, więc tradycyjnie zapraszam na przegląd książkowych premier. Sporo tego jest, więc jak zwykle – będzie co czytać.
Miłego czytania!

BIOGRAFIE
 
premiery: 3, 4, 12, 19, 26 i 27 września

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

„Człowiek delfin” reż. Lefteris Charitos – recenzja



To, co kryje się pod powierzchnią oceanu, od zawsze intrygowało człowieka. A przecież stamtąd pochodzimy, jak wszystkie żywe organizmy. Nie potrafimy jednak oddychać pod wodą, tak wyszło w ewolucji. Czy jest jednak możliwe, żeby tak się stało? Ponoć ludzki organizm ma potencjał, dzięki któremu mógłby wstrzymać oddech podczas przebywania w głębinach oceanu. Za twórcę tej teorii uznaje się Jacquesa Mayola, niezwykłego nurka głębinowego, który jest w tym świecie legendą.
kadr z filmu „Człowiek delfin [Dolphin Man]”, reż. Lefteris Charitos
Jacques Mayol jest jednym z największych w historii nurków. To wielokrotny mistrz świata w nurkowaniu swobodnym, czyli bez butli tlenowej. Był pierwszym człowiekiem na świecie, któremu udało się zejść 100 metrów pod powierzchnię wody. Jest również znany jako filozof oraz propagator teorii o jedności ludzi i oceanu. Marzył o wolności, wyrwaniu się, byciu z naturą, spokoju ducha. Zainspirował mnóstwo ludzi nie tylko do nurkowania głębinowego, ale też ekologii i walki o środowisko. Za pomocą filmu udajemy się w niezwykłą podróż po m.in. Japonii i Marsylii, poznając tego niezwykłego „człowieka delfina”, rozdartego między lądem a oceanem. Obserwujemy, jak pokonuje granice, budzi podwodny potencjał i sprawia, że nurkowanie staje się wręcz transcendentalnym przeżyciem.

niedziela, 26 sierpnia 2018

„Zimna wojna” reż. Paweł Pawlikowski – recenzja


O Zimnej wojnie Pawlikowskiego słyszał już chyba każdy. Nic dziwnego – Złota Palma na festiwalu w Cannes, porównywania Tomasza Kota i Joanny Kulig do światowych gwiazd kina czy pełne zachwytów recenzje bezsprzecznie wskazują, iż najnowszy film reżysera zapisze się w historii polskiej kinematografii. O co tyle hałasu? Czy Zimna wojna jest rzeczywiście tak dobrym filmem, czy całe te opinie i pochlebstwa są mocno przesadzone?
kadr z filmu „Zimna wojna”, reż. Paweł Pawlikowski
Powojenna Polska. Gruzy, popiół i wielkie rany. Narzucana polityczna siła. W tych okolicznościach kompozytor Wiktor i choreografka Irena jeżdżą po kraju, chcąc stworzyć ludowy zespół pieśni i tańca, który miałby szerzyć polski folklor. Ich towarzyszem jest Lech Kaczmarek, należący do partii. Podczas przesłuchań pojawia się Zula, prosta dziewczyna ze wsi. Zula ma charyzmę, niezły głos, charakterek, ambicje, zadziorny uśmiech i mroczną przeszłość. Mówią, że zabiła ojca i ma wyrok w zawieszeniu. Mimo wszystko coś ciągnie do niej Wiktora, i to z wzajemnością. Między tą dwójką zakwita romans, który nie ma jednak nic wspólnego ze spokojnie rodzącym się uczuciem. To wieczna batalia, kłótnie, sceny zazdrości, obsesja, uzależnienie i mocno burzliwy związek, który rozgrywa się na przestrzeni kilkunastu lat.

sobota, 25 sierpnia 2018

„Tomb Raider” reż. Roar Uthaug – recenzja



Jakiś czas temu Kino Nowej Przygody święciło triumfy. Wśród bohaterów typu Indiany Jonesa wyraźnie przebijała się seksowna pani archeolog Lara Croft, kładąca wrogów na łopatki, uzbrojona w dwa pistolety i spory biust. Zarówno gry z jej udziałem, jak i filmy z Angeliną Jolie odniosły sukces. Niedawno zdecydowano się na odświeżenie historii Lary. Najnowsza produkcja filmowa jest adaptacją właśnie nowych gier, które całkiem przetworzyły wizerunek panny Croft.
kadr z filmu „Tomb Raider”, reż. Roar Uthaug
Lara Croft, jaką poznajemy w najnowszej odsłonie, jest młodą dziewczyną. Pracuje jako kurierka, trenuje na ringu bokserskim, startuje w nielegalnych wyścigach rowerowych, kocha adrenalinę, jest niepokorna i pyskata. Uparta jak cholera wzbrania się przed przyjęciem spadku po ojcu, który zaginął siedem lat wcześniej i został uznany za zmarłego. Tymczasem życie i problemy finansowe zmuszają ją do podjęcia decyzji przejęcia firmy i majątku. Przypadkiem odkrywa zagadkę jego zniknięcia, którą postanawia rozwikłać. Udaje się w pełną przygód wyprawę jego śladami, które urywają się na tajemniczej japońskiej wyspie. Przyjdzie jej zmierzyć się nie tylko z dziką dżunglą i własnymi słabościami, ale też ze złą organizacją chcącą zdobyć władzę nad nadprzyrodzoną mocą.